Łączy nas przyszłość!
Lewica

Dzisiejsze działania pokazują jakimi metodami posługuje się prawica. Polskie służby specjalne zostały zaangażowane do wojny, żeby prezydentowi łatwiej prowadziło się kampanię. To wojna buldogów pod dywanem PiS, która ma pokazać, iż i jedni i drudzy mają coś do ukrycia. 

Lewica przygotowała wniosek o postawienie Mariana Banasia, prezesa NIK przed Trybunałem Stanu, ale nie udało się zebrać odpowiedniej liczby podpisów posłów, ponieważ zarówno PiS, jak i PO się pod nim nie podpisali. Gdyby dzisiaj Marian Banaś stanąłby przed Trybunałem, dziś nie ośmieszalibyśmy NIK działaniami prokuratury.

10 maja może przyjść alternatywa i z Polski pogardy możemy przejść do Polski godności, która nie stosuje służb do walki politycznej.

Krzysztof Gawkowski podczas konferencji prasowej powiedział: 

Dzisiejsze działania prokuratury krajowej, CBA i NIK to nic innego, jak tylko wojna w rodzinie, wojna pomiędzy różnymi służbami i instytucjami, które wszystkie są zarządzane przez polityczki i polityków PiS. 

Marian Banaś - do niedawna dla polityków PiS kryształowy Banaś - próbuje za wszelką cenę wyplątać się z kłopotów, znaleźć kozła ofiarnego i wchodzi ze swoimi współpracownikami do Prokuratury Krajowej. Z drugiej strony ta Prokuratura Krajowa, zarządzana przez Zbigniewa Ziobrę i CBA, którego zwierzchnikiem jest Mariusz Kamiński - wchodzą do mieszkań rodziny Mariana Banasia, ale za wszelką cenę próbują udaremnić kontrolę Prokuratury Krajowej. To wojna buldogów pod dywanem PiS, która ma pokazać, iż i jedni i drudzy mają coś do ukrycia.  

Marian Banaś, szef MSWiA, koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński i wszyscy inni odpowiedzialni za służby w Polsce, dzisiaj kompromitują się. Ale nie ma to znaczenia dla PiS-u, ponieważ chcą ratować wizerunek i kampanię wyborczą Andrzeja Dudy.  

Lewica przygotowała wniosek o postawienie Mariana Banasia, prezesa NIK przed Trybunałem Stanu, ale nie udało się zebrać odpowiedniej liczby podpisów posłów, ponieważ zarówno PiS, jak i PO się pod nim nie podpisali. Gdyby dzisiaj Marian Banaś stanąłby przed Trybunałem, dziś nie ośmieszalibyśmy NIK działaniami prokuratury. 

Z drugiej strony dochodzi do zatrzymania pana Tomasza Kaczmarka, czyli tzw. agenta Tomka, który otrzymywał nagrody i tytuł „Człowieka Roku” Gazety Polskiej, dzisiaj jest zatrzymany przez CBA i dowieziony do prokuratury, aby ukryć jego słowa, które, mogłyby Mariusza Kamińskiego, ministra Wąsika skompromitować PiS-owskie kierownictwo i zaplecze służb. To jedna wielka mafijna rodzina, która dziś postanowiła rozpocząć wojnę. Kto na niej zyska - nie wiemy; kto straci - na pewno Polki i Polacy, którzy zaczynają się wstydzić, że polskie służby specjalne zostały zaangażowane do wojny, po to by łatwiej było prowadzić kampanię Andrzejowi Dudzie. 

Tomasz Trela podczas konferencji prasowej powiedział: 

Polska pogardy weszła na nowy level - level hard. To walka w rodzinie, w prawicowej rodzinie. I dzisiaj jest przestroga dla wszystkich zwolenników i polityków PiS: dzisiaj nam służycie i jesteście nam oddani, ale później was nie obronimy i potraktujemy was tak jak agenta Tomka, czy też kryształowego Mariana. Obecna sytuacja pokazuje jakimi metodami posługuje się polska prawica, by niektóre niewygodne dla nich fakty i dowody nie wyszły na jaw. 

10 maja może przyjść alternatywa i z Polski pogardy możemy przejść do Polski godności, która nie stosuje służb do walki politycznej. 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2020