Łączy nas przyszłość!
Lewica

Już raz rząd Mateusza Morawieckiego ogłosił chęć wprowadzenia tej daniny, ale wystarczyła krótka wizyta wiceprezydenta USA, żeby PiS położył uszy po sobie. Rząd grzecznie wykonał polecenia z amerykańskiej ambasady i wycofał się z podatku cyfrowego. Efekt jest taki, że wielkie pieniądze zamiast na cele społeczne, trafiają na konta korporacji.

Składamy projekt ustawy o podatku cyfrowym. Polskie firmy płacą podatki, nie ma powodu, aby z nich zwalniać zagraniczne korporacje.

Miliony Polaków są użytkownikami platform cyfrowych takich jak Facebook, Google czy Amazon. Dziś trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie bez tych narzędzi. Wielkie korporacje, które świadczą te usługi, mają pozycję monopolistyczną. Korporacje zarabiają miliardy złotych na użytkownikach z Polski. Źródłem ich zysków jest wiedza o naszych zachowaniach. Nasze dane są sprzedawane za duże pieniądze i służą później m.in. do wyświetlania profilowanych reklam. Platformy są darmowe tylko pozornie: korzystając z nich, każdy z nas regularnie dokłada się do ich zysków. Korporacje zarabiają na tym astronomiczne sumy. Często mają większe budżety niż państwa narodowe.

Proponujemy opodatkowanie gigantów cyfrowych. Rozwiązanie obejmie międzynarodowe korporacje, których przychód globalny przekracza 750 mln euro rocznie. Zgodnie ze standardem przyjmowanym przez inne kraje europejskie będzie pobierany od skonsolidowanych przychodów. Stawka podatku wyniesie 7%. Od dziś zaczynamy konsultacje społeczne nad tym projektem. Chcemy przeznaczyć te pieniądze na specjalny, państwowy fundusz na badania i rozwój. Szacujemy, że wpływy wyniosą 2 mld złotych rocznie. Z tych środków sfinansujemy też szybki, szerokopasmowy internet w instytucjach publicznych, takich jak biblioteki czy domy kultury.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2020