Łączy nas przyszłość!
Lewica

Robert Biedroń ponownie wezwał prezydenta Andrzeja Dudę do organizowania regularnych spotkań Rady Bezpieczeństwa Narodowego, tak aby opozycja mogła zadawać pytania właściwym ministrom oraz móc dyskutować o kluczowych sprawach, np. o ewentualnej zmianie terminu wyborów prezydenckich. 

Kandydat Lewicy na prezydenta upomniał się o Polki i Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, gdzie rząd postanowił nie podejmować walki z koronawirusem. Robert Biedroń pytał się czy premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z premierem Wielkiej Brytanii, aby zapytać się los naszych rodaków na wyspach. Jednocześnie polityk lewicy zaapelował, aby PPL LOT nie dzielił Polki i Polaków na klasy i utrzymał racjonalne ceny biletów na loty do kraju, dla naszych rodaków, którzy chcą w tej trudnej sytuacji wrócić do ojczyzny. 

Po raz kolejny Lewica pyta się rząd o sytuację osób, które są zatrudniane na umowach śmieciowych i nie mają w tej chwili żadnego zabezpieczenia i nie mogą nawet wziąć urlopu, czy też nie mają zapewnionego dochodu. - Apeluję do premiera Mateusza Morawieckiego, aby poinformował, jak zamierza wesprzeć osoby zatrudnione na umowy zlecenie lub dzieło, czy też prowadzące jednoosobowe działalności gospodarcze - mówił Robert Biedroń.

Robert Biedroń podczas konferencji prasowej powiedział: 

Dziękuję personelowi medycznemu, który jest na pierwszej linii walki z koronawirusem. Dziękuję wszystkim, którzy teraz pracują. 

Szacuje się, że 100 tys. Polaków jest poza granicami naszego kraju i oni powinni zostać objęci opieką państwa. Niektórzy mówią, że nie mają potrzebnych informacji. Potrzebna jest większa koordynacja ze strony rządzących.  

Rząd na pewno się stara i na pewno widzimy, że są pomysły. Np. jeśli chodzi o zaangażowanie PLL LOT. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin zgłosiło się 22 tys. Polek i Polaków chcących skorzystać z tych przelotów oferowanych przez Polskie Linie Lotnicze. Ale wiem, że i tym także są problemy. Apelujemy o to, żeby ceny biletów np. nie uwzględniały klasy, bo dzisiaj nie można dzielić Polek i Polaków na klasy  

Dochodzą do nas informacje, że placówki konsularne i ambasady nie mają odpowiednich informacji. Brakuje personelu do obsługi infolinii uruchomionej przez MSZ. Apeluję do ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza i premiera Mateusza Morawieckiego, aby to zmienili. Bardzo o to proszę.  

Rząd Wielkiej Brytanii podjął decyzję, by nie walczyć z koronawirusem tak, jak robią to kraje europejskie. Polacy mieszkający na wyspach mówią, że rząd w Londynie nie przekazuje im informacji. To powinno robić państwo polskie. Chcemy się dowiedzieć czy premier Mateusz Morowiecki rozmawiał z premierem Borisem Johsonem i jak przebiegała ta rozmowa?  

W trudnej sytuacji są osoby pracujące na innych umowach innych niż umowy o pracę. Nie mogą skorzystać z urlopów, nie wiedzą, jak będzie wyglądała ich przyszłość finansowa, a rząd w tej sprawie milczy. To milczenie sprawie, iż zaczyna nam grozić panika ze strony osób obowiązujących się o swoją przyszłość. Apeluję do premiera Mateusza Morawieckiego, aby poinformował, jak zamierza wesprzeć osoby zatrudnione na umowy zlecenie lub dzieło, czy też prowadzące jednoosobowe działalności gospodarcze.  

Temu ma służyć Rada Bezpieczeństwa Narodowego i apeluję do prezydenta Andrzeja Dudy, żeby zwołał kolejne jej posiedzenia i przekazywał informacje opozycji. Takie spotkania powinny się odbywać regularnie. Lewica zachowuje się odpowiedzialnie i nie sieje paniki, ani histerii, w przeciwieństwie do niektórych środowisk na opozycji. Jesteśmy gotowi do współpracy z rządem w ramach spotkań RBN, czy też sztabu kryzysowego.  

Wszystkie biura poselskie posłów Lewicy są przekształcone w infolinie. Jeśli ktokolwiek ma pytania, dzwońcie do naszych biur. Nikt nie może zostać sam w obecnej sytuacji. Wielu naszych posłów oraz wolontariuszy udziela pomocy seniorom i innym potrzebującym.  

Sprawa przełożenia wyborów prezydenckich była podnoszona podczas ubiegłotygodniowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, pytaliśmy się o to prezydenta oraz premiera. Nie dostaliśmy na to odpowiedzi. De facto kampanii prezydenckiej nie ma, może ją prowadzić tylko prezydent Andrzej Duda, ponieważ jest głową państwa. W związku z tym trzeba na poważnie zastanowić się i podjąć działania, czy nie zawiesić kampanii, czy nie przesunąć terminu wyborów, ale tę decyzję musimy podjąć wspólnie, ponad podziałami, podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Apeluję jednocześnie do pana prezydenta o to, żeby zachował rozwagę. Te podróże po Polsce, te spotkania także pana prezydenta i innych narażają na ryzyko, więc apeluję tutaj o rozwagę. 

Jutro będziemy składać podpisy w Państwowej Komisji Wyborczej, oczywiście w sposób bezpieczny dla naszych wolontariuszy.  

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2020