Łączy nas przyszłość!
Lewica

Rada Bezpieczeństwa Narodowego spotyka się zbyt rzadko i ta kwestia połączyła wszystkie siły opozycyjne, zdaniem której RBN powinna w tej sytuacji zbierać się systematycznie, co najmniej raz w tygodniu. Zwołanie jej w formule, w której odbyło się dzisiejsze posiedzenie, jest po prostu dla opozycji lekceważące. Posiedzenie, które było poświęcone kolejnej specustawie rządowej, jest tylko aspiryną podawaną na zapalenie płuc i udawaniem konsultacji. Dlaczego? Podczas dyskusji na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego nie otrzymaliśmy projektu rządowego i próbowaliśmy prowadzić tą rozmowę z ministrami bez konkretnych dokumentów rządowych. Poszczególne propozycje były przedstawiane przez poszczególnych ministrów, ale w formule ogólnej. A przecież w tych trudnych czasach potrzebujemy stałej współpracy z rządem. 

Jak ona powinna wyglądać? Przedstawiłem model stałego zespołu, do którego będą wchodzili przedstawiciele rządu, opozycji, związków zawodowych oraz pracodawców i w tym gronie powinniśmy stale pracować nad kolejnymi propozycjami, które pojawiają się w sprawie koronawirusa

Podczas rozmowy pytałem się o wprowadzenie - za pomocą rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów - stanu klęski żywiołowej. Na dziś zaistniały wszystkie przesłanki, aby taki stan wprowadzić. Otrzymałem wymijające odpowiedzi, pan premier nie podał żadnego konkretnego powodu, dla którego ten stan klęski nie został do dzisiaj wprowadzony. W tym kontekście pytałem ja, jak i inni przedstawiciele opozycji, o termin wyborów prezydenckich. Niestety ani ze strony prezydenta, ani ze strony premiera nie zostały podane żadne konkretne informacje. To przeciąganie odpowiedzi, ta gra z polskim społeczeństwem jest całkowicie niezrozumiała. Potrzebujemy jasnego sygnału ze strony rządzących, że nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze, a wybory przechodzą na 2-3 plan. Miałem wrażenie, że podczas naszego spotkania osoba, która rzeczywiście podejmuje decyzje, nie była obecna. Decyzje są podejmowane gdzie indziej i to tam zapadnie decyzja czy wybory się odbędą, czy też nie. A prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki nie znają odpowiedzi na pytanie zadawane przez miliony Polek i Polaków: dlaczego ten obóz polityczny jest tak bardzo zdeterminowany, aby przeprowadzić te wybory. Na tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego brakowało Jarosława Kaczyńskiego, który ma klucz do odpowiedzi na to pytanie. 

Podczas najbliższego posiedzenia Sejmu, które odbędzie się jeszcze w tym tygodniu, będziemy zgłaszali nasze merytoryczne uwagi. Deklarujemy chęć współpracy z rządzącymi, ale ta współpraca musi rozwiązywać realne problemy pracowników oraz pracodawców. 

Podczas posiedzenie RBN pytałem o los osób, które są dziś zatrudnione na umowy śmieciowe oraz prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze. My proponujemy wprowadzenie modelu duńskiego i dofinansowanie przez państwo 75% wynagrodzenia pracowników w firmach dotkniętych kryzysem pod warunkiem utrzymania zatrudnienia. Chcemy też, aby państwo finansowało koszty stałe przedsiębiorców - energii elektrycznej, gazu, czynszu, leasingu i innych - przez 6 miesięcy.

Jesteśmy rozczarowani propozycjami rządowymi związanymi z nakładami na służbę zdrowia, proponowane dodatkowe 7,5 mld złotych w porównaniu z ogromnym zadłużeniem polskich szpitali, to kwota niewystarczająca, żeby zagwarantować działalność ochrony zdrowia w tym trudnym okresie pandemii. Dla porównania w tym samym czasie 70 mld złotych zostanie wpompowane w sektor bankowy. Mamy przecież doświadczenia kryzysu z 2008 r., kiedy ratowano sektor bankowy, ale nie ratowano małych i średnich przedsiębiorstw oraz miejsc pracy. Lewica mówi jasno, nie ma naszej zgodny, aby ratowano banki, ale nie ratowano sektora przedsiębiorstw.  

Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta RP 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2020