Łączy nas przyszłość!
Lewica

Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Premierze! 

Jest już bardzo późno, a w zasadzie wcześnie rano, Polki i Polacy właśnie wstają do pracy i za to chciałabym im serdecznie podziękować. Podziękować, że pomimo epidemii, tak jak każdego dnia udadzą się do pracy: do przychodni, do szpitala, do sklepu, czy też na pocztę. Robią to pomimo narażania swojego zdrowia oraz rodziny; robią to, aby zapewnić nam bezpieczeństwo i zdrowie, abyśmy mogli czuć się zaopiekowani. Bardzo serdecznie im dziękuję, ponieważ państwo pomimo epidemii dzięki nim działa. Najwyższy czas, aby to państwo, które powinno być im wdzięczne, doceniło ich. Tymczasem rząd PiS-u postanowił wykorzystać kryzys i zamiast okazać szacunek, pokazuje jeszcze więcej pogardy, poprzez obcięcie pensji i osłabiając prawa pracownicze.


Dzisiaj 16 mln Polek i Polaków obawia się o swoje wynagrodzenie,
a projekt ustawy Tarczy Antykryzysowej zakłada obniżenie wynagrodzenia nawet o połowę. Czy rząd przewiduje ilu pracowników otrzyma niższe wynagrodzenia, ile gospodarstw domowych będzie miało niższe przychody? Czy te wszystkie osoby, które teraz wstają do pracy, mogą czuć się bezpiecznie? Czy rząd planuje jakiekolwiek zabezpieczenia, kiedy te osoby tę pracę stracą? Prawie 3 mln osób na umowach cywilnoprawnych oraz na samozatrudnieniu znalazło się w trudnej sytuacji, praktycznie bez zabezpieczeń. Ten kryzys pokazał dobitnie, dlaczego osoby pracujące na umowach cywilnoprawnych nazywają je „śmieciówkami”. Miliony ludzi stają dziś przed ryzykiem utraty pracy, tego ryzyka w żadnym stopniu nie usuwają państwa ustawy antykryzysowe. Wręcz przeciwnie, pogłębiają je. Wasze propozycje osłabiają prawa pracowników, nie zabezpieczają sytuacji osób, która pracę stracą. Odrzuciliście poprawkę Lewicy, dzięki której osoby na „śmieciówkach” uzyskałyby pełnie praw wynikających z kodeksu pracy. Odrzuciliście poprawkę Lewicy, dzięki której zwiększono by zasiłek dla bezrobotnych. Zrobiliście to pomimo tego, że wiecie, iż 70% przedsiębiorców grozi pracownikom zwolnieniami. Wiecie, że po fali epidemii, nadejdzie fala bezrobocia i nie zrobiliście nic, aby osoby, które znajdą się pod tą falą zabezpieczyć przed utonięciem.

Z uwagą przysłuchiwałam się wystąpieniom rządzących, powtarzaliście słowo: solidarność, solidarność. Dlaczego w waszych ustawach tak niewiele jest solidarności państwa ze swoimi własnymi obywatelami. W trakcie takiego kryzysu, z jakim mamy obecnie do czynienia, musimy być naprawdę solidarni. Jeden o wszystkich i wszyscy za jednego! Z milionami pracowników, którym zagląda widmo bezrobocia nie jesteście solidarni. Chcecie państwo zaciskać pasa, ale boicie się zaciskać pasa na brzuchach tłustych kotów. Zaciskacie pasa na najchudszych, na najsłabszych, którym najtrudniej jest upomnieć się o swoje prawa.

Na takie ustawy Lewica nigdy się nie zgodzi!

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, posłanka Lewicy
Sejm, 28 marca 2020 r., godzina 6 rano

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2020