Łączy nas przyszłość!
Lewica

Przez polską gospodarkę przechodzi fala zwolnień. Kryzys już tu jest i puka do tysięcy polskich domów. Prawie każdy zna kogoś, kto właśnie traci pracę lub został zmuszony do przyjęcia niższego wynagrodzenia. Wysokość zasiłku dla bezrobotnych jest śmiesznie niska, ale żeby go dostać, trzeba spełnić absurdalną listę warunków i tylko kilkanaście procent bezrobotnych ma prawo do zasiłku. Za chwilę ci ludzie będą głodować. Rząd PiS-u nie ma dla nich nic. Cały czas słychać tylko obietnicę z ich strony, że trzeba jeszcze poczekać. Dziś składamy projekt ustawy, który ma zabezpieczyć Polki i Polaków, którzy są bez pracy.

Nasza propozycja składa się z dwóch filarów:

Świadczenie kryzysowe na czas epidemii.

Każdy, kto traci dochody, będzie mieć zagwarantowane co miesiąc 2100 zł w kieszeni. Świadczenie zabezpieczy ludzi, którzy stracili źródło utrzymania. Pracowników, których miejsca pracy zniknęły, ale też dla osób, które prowadziły mikrofirmy.

Świadczenie będzie przyznawane na podstawie prostego wniosku, z prostą procedurą.

Nowy system pomocy dla bezrobotnych.

Polski zasiłek dla bezrobotnych powstał trzydzieści lat temu i nie przystaje już do obecnych czasów, proponujemy zamiast niego nowy prosty system. Każdy, kto traci pracę, dostaje świadczenie gwarantowane w wysokości połowy ostatniej pensji, oczywiście do pewnej zdroworozsądkowej granicy. Świadczenie wyniesie nie mniej niż 70% płacy minimalnej. Dziś to około 1400 złotych na rękę.

Robert Biedroń podczas konferencji prasowej powiedział:

Rząd, który jest tak zajęty przygotowywaniem wyborów, że chyba zapomniał, iż ludzie przede wszystkim zmagają się realnymi problemami, kiedy tracą pracę, czy też ich firmy są zamykane. Lewica zawsze twierdziła, iż nikt nie może zostać sam, dlatego też proponujemy wsparcie dla osób, które straciły pracę. Tym bardziej, że w czasie pandemii możliwości znalezienia pracy lub dorabiania są ograniczone.

Adrian Zandberg podczas konferencji prasowej powiedział:

Dziś składamy projekt ustawy, który zabezpieczy Polaków. To poduszka bezpieczeństwa na wypadek utraty pracy - podczas tego kryzysu, i w przyszłości. To dwa filary. Po pierwsze, świadczenie “kryzysowe” na czas epidemii. Po drugie, nowy system pomocy dla bezrobotnych. będzie przyznawane na podstawie prostego wniosku, z prostą procedurą. Musimy zabezpieczyć ludzi przed ubóstwem i musimy to zrobić szybko. Kryzysowe bo żaden Polak nie powinien przez epidemię głodować. Proponujemy świadczenie na czas stanu epidemii. Każdy, kto traci dochody, będzie mieć zagwarantowane co miesiąc 2100 zł w kieszeni. Kiedy epidemia się skończy, bezrobocie nie zniknie. Dlatego ustawa tworzy nowy system pomocy dla bezrobotnych. Polski zasiłek dla bezrobotnych powstał trzydzieści lat temu. To były inne czasy. Wprowadzone wówczas rozwiązania są już dziś przestarzałe, a zasiłek zbyt niski, by chronić przed ubóstwem. Proponujemy prosty system. Każdy, kto traci pracę, dostaje świadczenie gwarantowane w wysokości połowy ostatniej pensji, oczywiście do pewnej zdroworozsądkowej granicy. Świadczenie wyniesie nie mniej niż 70 proc. płacy minimalnej. Dziś to około 1400 złotych na rękę. Tak to działa w innych krajach, choćby w Danii. Proponujemy system skromniejszy niż duński, ale taki, który zapewni ludziom poczucie bezpieczeństwa. Dzisiaj zasiłek dla bezrobotnych przysługuje bardzo krótko i nie daje bezpieczeństwa. Kilkanaście proc. Polek i Polaków ma prawo do zasiłku. To niecałe 600 zł na rękę. Za to nie da się przetrwać. Ludzie rozwiązują umowę za porozumieniem, a potem okazuje się, że nie mogą dostać zasiłku. Tak być nie może i to obostrzenie wyeliminujemy przy pomocy tej ustawy. Na dziś - świadczenie “kryzysowe”, 2100 złotych na rękę. Na jutro - świadczenie dla bezrobotnych, połowa dotychczasowej pensji, nie mniej niż 1400 złotych na rękę. Lewica proponuje konkretną pomoc ze strony państwa. Dziś składamy ustawę w Sejmie i wzywamy rząd do przyjęcia tych rozwiązań. Jak państwo wiecie, PiS nie potrafi zagłosować za dobrymi projektami opozycji. Mówią "Wiecie, to dobry projekt, ale nie podniesiemy za tym ręki, ale to projekt opozycji". Jeśli honor wam na to nie pozwala, panie premierze Morawiecki, to proponuję - weźcie nasze rozwiązania, przepiszcie je i zgłoście jako własne. Nie ma na co czekać. Panie premierze orawiecki, proszę sobie wziąć ten projekt i zgłosić jako swój, jako rządowy.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2020