Łączy nas przyszłość!
Lewica

Jeżeli chodzi o ustawę, która jest w tej chwili procedowana w Senacie dotycząca zmian wyborczych, to Lewica jest jednoznacznie przeciwko tej ustawie i będziemy głosować za tym, aby tę ustawę odrzucić. Ona powróci do Sejmu z rekomendacją Senatu, aby ją odrzucić. Również w Sejmie będziemy głosowali za odrzuceniem tej ustawy. 

Dzisiaj pan Borys Butka zaproponował dwa projekty ustaw, których efektem ma być odłożenie wyborów o rok, co jest równoznaczne z funkcjonowaniem na stanowisku głowy państwa Andrzej Dudy jeszcze przez rok. Jeżeli otrzymamy te projekty, co prezes Budka obiecał, to będzie czas na rozmowę, w tej chwili mogę się do nich wstępnie odnieść, na podstawie tego co na dziś zostało przedstawione. 

Ustawa w sprawie nakazania przez Sejm rządowi wprowadzenia stanu klęski żywiołowej jest sprzeczna z Konstytucją i jej artykułem 232. Artykuł ten mówi, iż stan klęski żywiołowej jest wprowadzany przez rząd na 30 dni, a każde przedłużenie tego stanu wymaga zgody Sejmu. Zatem izba niższa parlamentu nie może nakazać rządowi stanu klęski żywiołowej, ponieważ jest to kompetencja Rady Ministrów. Powołuję się na zdanie wielu konstytucjonalistów, min. prof. Piotrowskiego, z którym tę sprawę konsultowaliśmy. Zatem ten projekt ustawy jest obarczony wadą prawną, ponieważ nie jest zgodny z Konstytucją. Rozumiem, że mamy 2-3 tygodnie na dyskusję w tej sprawie. 

Druga ustawa w sprawie zmian zasad wyborczych, w tym głosowania poprzez Internet. Pierwsze co się nim rzuca w oczy, to to, że wszelkie kompetencje wprowadzania przepisów dotyczących głosowania przez Internet daje się Ministrowi Cyfryzacji. A to = danie napisania wyniku wyborów przez wicepremiera Jacka Sasina. 

W tym wszystkim mam wrażenie, że chodzi o chocholi taniec wokół sedna dyskusji - czy bojkotować wybory prezydenckie, czy też ich nie bojkotować. Ta dyskusja toczy się po stronie demokratycznej od miesiąca. 

Podsumujmy. Lewica pomimo tego, że te wybory robione są ze wszystkimi wadami, jakie są możliwe i z arogancją PiS-u, uważa, że w tych wyborach trzeba zauczestniczyć. Trzeba urwać tej hydrze łeb. Tak samo uważa Władysław Kosiniak-Kamysz, tak samo uważa Szymon Hołownia, tak samo uważa kandydat Konfederacji. Uważam, że tak samo uważa PO, która wciąż nie wycofała swej kandydatki z walki o prezydenturę. Wszyscy jesteśmy za przełożeniem wyborów, ale co będzie, jeżeli one i tak w maju się odbędą? Na to pytanie mamy jednoznaczną odpowiedź: trzeba uczestniczyć w tych wyborach i pokonać PiS oraz ich arogancje. Lewica nigdy się nie zgodzi na to, żeby dać szanse funkcjonowania prezydentowi Andrzejowi Dudzie przez dodatkowy rok. Nie weźmiemy za to odpowiedzialności. Jeżeli Andrzej Duda doprowadzi do tego, że wskutek kruczków prawnych, to Sejm wybierze następnego prezydenta? To odpowiemy sobie, daliśmy mu dodatkowy rok czasu? Małpie brzytwy się nie daje! 

Apeluję do elektoratu lewicy, tych, którzy przeżyli 4 czerwca 1989 r. Chciałbym Wam przypomnieć z pełną odpowiedzialnością tamtą sytuację. Bardzo dużo osób mówiło - nie wierzymy władzy, która przeprowadza wybory. Oszukają, ponieważ zawsze oszukiwali. Będą kłamali, będą źle liczyli głosy. Była mocna fala bojkotu, na czele której stała „Solidarność Walcząca”, która mówiła: „nie idźcie do wyborów”. Obywatelki i obywatele poszli i wygrali! W 1935 r. w Polsce była analogiczna sytuacja, a to jest ten czas, który tak bardzo się prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu podoba. W 1935 r. polska inteligencja - po stronie demokratycznej - nawoływała do bojkotu. Wybory zostały zbojkotowane i następnie, reszta znana jest z kart historii. 

To nie będzie tak, że siedząc na fotelach w sprawie wyborów, będziemy ich moralnymi zwycięzcami. Następnego dnia będziemy mieli kaca, a my, nasze rodziny i znajomi będziemy siedzieli po więzieniach. 

Jeśli chcemy zmienić to, co mówi pan Borys Budka z ustawą, która łamie Konstytucję, to musimy również zmienić ustawę zasadniczą. W 1934 roku też zmieniano Konstytucję w podobnej atmosferze. Był bojkot, ludzie wyszli z sali. Co później się stało? Wszyscy wiemy. Otwórzcie oczy! 

Jeżeli zmienimy Konstytucję, to dowiemy się za czym żeśmy głosowali, za dwa tygodnie z wykładni Juli Przyłębskiej, szefowej Trybunału Konstytucyjnego. Otwórzcie oczy!

Lewica od początku jest za tym, aby przełożyć wybory prezydenckie, a metodą zgodną z Konstytucją jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Organizowanie tych wyborów to jest skandal, to co robi minister Jacek Sasin jest skandalem. PiS nie dba o życie ludzi, mają w nosie informacje od lekarzy. Wraz z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, czy też Szymonem Hołownią zadajemy pytanie: co będzie jak ta zawirusowana i antydemokratyczna władza wybory zrobi? My jako jedyni dajemy odpowiedź - uważamy, że trzeba te wybory wygrać!

Doprowadzenie do tego, że zagłosuje tylko elektorat Dudy jest złym rozwiązaniem! To, co się dzieje, można nazwać jednym słowem. To słowo zaczyna się na pierwszą literę “K” i kończy na “-stwo”. Trzeba to wziąć za łeb! 

Nie będę rozmawiał z Jarosławem Gowinem. Gowinowi trochę się wydłużyła smycz, na której chodzi i on teraz marzy, żeby wrócić, mówi “Jarku, weź mnie z powrotem”. Pogubił się, zerwał ze smyczy i myśli jak wrócić. Nie będę gadał z facetem, który 4 lata łamał prawo jako PiS-owski minister!

Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2020