Łączy nas przyszłość!
Lewica

To ważny moment dla milionów pracodawców i pracowników, przystępujemy do kolejnego etapu odmrażania gospodarki. Przez te 2 miesiące wydaje nam się, że minęła cała epoka, a Polska jest innym krajem, od który znaliśmy w połowie marca. W tym czasie wiele osób straciło zatrudnienie a przedsiębiorstw upadło. Lewica zaproponowała wsparcie dla przedsiębiorców, ale rząd te propozycje zignorował i nie przygotował nas na kolejne fale kryzysu. Tych upadłości i zwolnień można było uniknąć, gdyby rząd zajął się pomocą Polkom i Polakom, a nie ratowaniem swojej skóry. 

Musimy wprowadzić świadczenie kryzysowe. Świadczenie kryzysowe w wysokości 2600 zł, które będzie gwarantowało utrzymanie się przez ten okres najbliższych kilku miesięcy w znalezieniu pracy. Ale także większy zasiłek dla bezrobotnych, który dzisiaj jest śladowy, a powinien wynosić 1400 zł. 

Jesteśmy gotowi jako Lewica usiąść do takiego okrągłego stołu. Zorganizowaliśmy okrągły stół w sprawie naszych wyborów, zorganizujmy taki okrągły stół w przypadku trudnej sytuacji ekonomicznej mikroprzedsiębiorców, tych wszystkich, którzy tracą dzisiaj pracę. 

Niech ręka boska broni każdego, kto będzie chciał zlikwidować media publiczne, bo 30 proc. mieszkańców naszego kraju otrzymuje informacje tylko i wyłącznie z mediów publicznych. Przez ostatnie 15 lat prawica prywatyzowała usługi publiczne. Nie możemy zlikwidować mediów publicznych, nawet jeśli obecnie są one tubą propagandową rządu. Media publiczne mają misję i muszą ją realizować. 30% Polek i Polaków nie ma dostępu do telewizji kablowej. Dlatego Lewica chce wrócić do prac nad paktem dla mediów publicznych z 2009 roku, który obecna i poprzednia władza zignorowały. Jesteśmy gotowi wrócić do prac nad Obywatelskim Paktem Dla Mediów Publicznych.W 2009 roku taki pakt został przedstawiony przez środowiska ludzi kultury, środowiska ludzi mediów, różne środowiska polityczne, które usiadły razem do stołu i 11 lat temu opracowały dobry projekt odpartyjnienia mediów publicznych. Apeluję o to, żeby nie zbijać kapitału politycznego na taniej propagandzie, która ma burzyć media publiczne, bo łatwo jest je zburzyć, ale kto będzie niósł tę informację rzetelną dla publiczności, kto będzie przekazywał te informacje rzetelnie, jeśli nie media publiczne.

Nie da się połączyć funkcji prezydenta miasta, z funkcją kandydata na tak ważny urząd jak urząd prezydencki. Jeżeli Rafał Trzaskowski też chce wchodzić do polityki ogólnopolskiej, to nie może to być kosztem samorządu. Albo pan prezydent Trzaskowski rezygnuje ze swojego mandatu, albo podejmuje się tej misji walki, bo coś kosztem czegoś - albo ucierpi Warszawa, albo ucierpi jego kandydowanie. Rozumiem, że pokusa jest ogromna, ale kiedy podejmuje się odpowiedzialności zarządzania największym miastem w Polsce, to trzeba tutaj także podjąć ważną decyzję. 

Środowisko Platformy Obywatelskiej krytykowało mnie, kiedy ja zapowiadałem, że podejmę się walki politycznej ogólnopolskiej, mówiąc, że to oznacza, że powinienem zamknąć ten rozdział słupski. 

Jeżeli Rafał Trzaskowski też chce wchodzić do polityki ogólnopolskiej, to nie może to być kosztem samorządu, nie może to być kosztem tej szczególnie trudnej sytuacji, którą dzisiaj mamy, a wiemy, że zarządzanie miastem w czasach kryzysu wymaga szczególnego zaangażowania, szczególnej atencji, szczególnej troski i bycia co najmniej 24 godziny na dobę dostępnym dla swoich mieszkańców i dla swojego urzędu. Dla mnie to jest decyzja niezrozumiała, ale rozumiem, że chodzi tu bardziej o interes partyjny, o ratowanie Platformy Obywatelskiej. Z tej perspektywy zapłaci za to Warszawa. 

Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta RP 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2020